BROŃ MNIE

Rytuał rodzinny opisany jako „bimbamy sobie z…” powo­duje, że jedno z rodziców przyjmuje rolę osoby chroniącej dziecko. Dochodzi do sytuacji, w których każde polecenie rodzica, z którego sobie bimbamy, jest lekceważone przez drugiego, nadopiekuńczego w stosunku do dzieci. Jeśli ojciec wyda polecenie przycięcia trawnika przed domem przed jego powrotem z pracy, a syn tego nie zrobi, matka najpierw mu przypomina, potem gdera, a na koniec obroni przed gniewem ojca. Jeśli córka nie odrobi lekcji zaraz po szkole, jak tego wymaga surowa matka, tatuś spędzi z nią cały wieczór, pomagając wykonać zadania z matematyki. Dzieci szybko uczą się zachowań pozwalających im unik­nąć stresu związanego ze spełnieniem poleceń. Nie ma żadnego powodu, żeby dziecko coś robiło, skoro unikanie wykonywania pracy dostarcza mu przyjemności płyną­cych z zapewnień o miłości ze strony jednego z rodziców. Zachowania dzieci uległych osiągających słabe stopnie prawie zawsze wzmacniane są przez tego z rodziców, który nadmiernie dziecko ochrania i zawsze staje w jego obronie.

Jestem Patryk a to mój blog. Zapraszam Cię serdecznie do lektury i komentowania. Mam nadzieję, że spodobają Ci się treści, które publikuję i zostaniesz ze mną na dłużej 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)